KOLEJNE FERIE W KLASZTORZE ZA NAMI
Dzieci i młodzież z województwa mazowieckiego w pierwszej turze miały okazję skorzystać z dwutygodniowych ferii zimowych. W związku z tym ekipa działająca od kilku lat w parafii pw. św.Piotra z Alkantary i św. Antoniego z Padwy w Węgrowie przygotowała dla dzieci atrakcje pod hasłem „Ferie w klasztorze”. Spotkania odbyły się w pierwszym tygodniu ferii – od 15 do 19 stycznia. Prawie 50-osobowa grupa podopiecznych pod okiem profesjonalnego instruktora uczyła się przez trzy dni konstruowania i programowania robotów. Oprócz tego uczestnicy w ramach warsztatów plastycznych wykonywali upominki dla swoich babć i dziadków z okazji ich święta, kwiaty i stroiki z bibuły oraz koralikowe dekoracje. W ramach zajęć muzycznych uczyli się różnorodnych piosenek i tańców, wśród których szczególną uwagą cieszyła się belgijka. Umiejętności konstrukcyjne, wyobraźnię oraz wytrwałość i precyzję młodzi architekci wykorzystali budując zamki, grody, wieże i mosty z drewnianych klocków maple oraz recyklingowe tory kulkowe. Dzieci udowodniły, że właściwie z niczego można zrobić prawie wszystko, wystarczy dobry pomysł i chęć do zgodnej grupowej pracy.
Dwa dni przeznaczone były na wycieczki. W środę młodzi podopieczni wyjechali do stadniny koni Gral w Starowoli, gdzie miały okazję poznać zasady pielęgnacji koni, popróbować jazdy konnej, ogrzać się przy ognisku i upiec na nim kiełbaski, a także skorzystać z uroków pięknej zimy – tego dnia po raz pierwszy w 2018 r. dzieci zobaczyły śnieg i to w obfitości. Spadł jak na zamówienie. Odbyła się śnieżkowa bitwa, niektórzy wybrali lepienie bałwana, jazdę na sankach i inne zabawy na świeżym powietrzu. Na rozgrzewkę w sali klasztornej była gorąca herbata ze słodką przekąską i porcja dynamicznych tańców z różnych stron świata.
Czwartek natomiast to wyjazd do Warszawy i bardzo efektywnie spędzony czas. Na początek odwiedziliśmy wrotkarnię, w której dzieci pod okiem instruktorów stawiały pierwsze kroki na czterech kółkach i uczyły się bezpiecznego upadania i sprawnego wstawania, a potem już bardziej zaawansowanych sportowych ewolucji (slalom, obroty, beczki, pociągi itp.). Najlepszą rekomendacją dla takiego spędzania czasu było zapewnienie, że wrotkarze wrócą do wrotkarni z rodzicami i będą rozwijać świeżo nabyte umiejętności. W ramach odpoczynku i relaksu wszyscy zasiedli w fotelach w kinie 6D, które dostarczyło niezapomnianych wrażeń i zaskakujących reakcji. Na zakończenie tak emocjonującego dnia – już w ciemnościach – cała grupa przeszła wśród kolorowych rozświetlonych dekoracji wilanowskiego parku. Co chwila słychać było okrzyki zachwytu i zdziwienia. Zmęczeni i zadowoleni, a także bogaci w wiele nowych doświadczeń wróciliśmy do Węgrowa.
Piątkowe zajęcia rozpoczęły się stwierdzeniem uczestników, że to dzień „smutku i żalu” dlatego, że to koniec feryjnych atrakcji w klasztorze. Rozstanie z opiekunami i wolontariuszami z węgrowskiego KSM pełne było uścisków i zapewnień o kolejnych wspólnych zajęciach.
Elżbieta Wrzosek